• RSS

poniedziałek, 5 lipca 2010

Severus Snape

- Straszny z ciebie hipokryta, Sewerus…
Severus Snape siedział w swoim małym, ciemnym pokoiku na piętrze. Przez okno widział zaniedbany ogród, pustą ulicę i rzędy ponurych domów. Siedział w swoim pokoiku, zwinięty w kłębek na niepościelonym łóżku i mówił sam do siebie.
- Głupi idiota i do tego jeszcze hipokryta…
Z zewnątrz dobiegł go śmiech bawiących się dzieci. Przełknął boleśnie ślinę, serce zamarło na chwilę. Przypomniały mu się te cudowne chwile, spędzone z Lily Evans, jeszcze zanim poszli do Hogwartu.
Kiedy to było? Rok, dwa, pięć lat temu, czy może całą wieczność…?
Ale jednego był pewien. Zdarzyło się to jeszcze zanim popełnił największy błąd w swoim życiu, nazywając Lilianne Evans szlamą.
Poniosło go, nie przemyślał tych słów zanim je wypowiedział i teraz ponosił tego konsekwencje. Choćby nie wiadomo jak bardzo chciał, Severus nie mógł cofnąć czasu.
- Co to ma być za cholerna magia! – ryknął, wstając nagle i łapiąc pierwszy lepszy przedmiot, jaki mu się nawinął. Cisnął nim w ścianę – Co to za magia, która nie może cofnąć mnie wstecz, żebym mógł się sam zabić!?
W tym momencie oddałby wszystko, by móc wrócić się o te dwa miesiące wstecz, jeszcze raz zmierzyć się z Jamesem Potterem, jeszcze raz przeżyć upokorzenie, ale już nie wypowiedzieć tamtych słów. Oddałby wszystko… A tak niewiele ma… Teraz właściwie już nic – ostatnią wartościową rzeczą, była ich przyjaźń, a on ją stracił na własne życzenie.
Nie usprawiedliwiał się, nie zrzucał winy na Pottera ani na jego idiotycznych koleżków. Nie kazali mu powiedzieć tego, co powiedział. Tylko i wyłącznie on był winien swojemu nieszczęściu.
- Jestem żałosny… - powiedział cicho, opadając z powrotem na łóżko i chowając twarz w dłoniach.
Pokój mu nie odpowiedział. Nikt mu nigdy nie odpowiadał. Byłby jeszcze większym idiotą, gdyby zwierzył się swoim kumplom, że on, szanujący się Ślizgon, od ponad pięciu lat żywi nieodwzajemnione uczucie do pewnej Gryfonki.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jaki Severus jest słodki..:*

Anonimowy pisze...

jakieś krótkie w porównaniu do poprzednich... Ale i tak mi się podoba. Biedny Sev ma wyrzuty sumienia...

Prześlij komentarz